Dlaczego Gietrzwałd ?
Gietrzwałd, to mała miejscowość położona na Warmi (woj. olsztyńskie), to jedno z niewielu uznanych przez Watykan miejsc objawień Matki Bożej. Na świecie, tych oficjalnie uznanych przez Watykan miejsc objawień Matki Bożej jest 12 ( m. in. Lourdes, Fatima czy Guadelupe), a objawienia w Gietrzwałdzie należą do tych wcześniejszych.
Biorąc pod uwagą czas i sytuację Polski, która w tym czasie była pod zaborami Prus, Austrii i Rosji, można powiedzieć, że objawienia w Gietrzwałdzie były iskierką i nadzieją dla ludności polskiej na zjednoczenie i odrodzenie się państwa Polskiego.
Przez dziesięciolecia, a tak właściwie od momentu objawień Matki Boskiej Gietrzwałdzkiej (1877r.) próbowano fakt ten na szeroką skalę zatajać, najpierw zaborcy, później niemieccy i rosyjscy najeźdźcy (I i II wojna światowa), a na końcu komuniści. Wszyscy oni przyczyniali się do niepropagowania prawdy o gietrzwałdzkich objawieniach. Prawdopodobnie ze strachu przed odrodzeniem i zjednoczeniem się Narodu Polskiego, gdyż wiadomo im było jakie znaczenie, moc i wpływ ma Przenajświętsza Panna na polski Naród (chociażby Jasna Góra, Bitwa pod Wiedniem, czy późniejszy Cud nad Wisłą).
Głównym przesłaniem objawień gietrzwałdzkich była Modlitwa Różańcowa i odejście od pijaństwa, w którym zaborcy próbowali „zatopić” tożsamość Narodu Polskiego. Mówi się, że przez czas 3 miesięcy, w którym objawienia miały miejsce, odwiedziło Gietrzwałd (mimo wszystkich dostępnych utrudnień) ok. 500 tys. Polaków ze wszystkich możliwych zakątków (z północy, południa, wschodu i zachodu) byłej Polski. Tak mocna była i jest wiara i cześć Polaków dla Matki Boskiej.
Można też przy tym wspomnieć, że jeszcze w 1880 roku we wszystkich zaborach było ok. 11 milionów Polaków, 20 lat później (już po objawieniach) liczba ta wzrosła do 25 milionów. W przyszłym roku (2027) Gietrzwałd będzie obchodził 150 rocznicę objawień, więc może warto byłoby udać się do tego uznanego, ale nie dla wszystkich jeszcze znanego miejsca, które jest tak blisko i włożyć swój wkład i wypełnić prośbę Matki Boskiej o modlitwę Różańcową, która chce nas w ten sposób przed możliwym „Złem” uchronić.

